2

Letnia szarlotka

Sezon na jabłka rozpoczęty. O wartości tych owoców nikogo chyba nie trzeba długo przekonywać, ale jeśli ktoś pragnąłby dowodów, to niezwykle ciekawe artykuły o jabłku i jego właściwościach zdrowotnych znaleźć może choćby tutaj. Jeśli są jabłka, to nie może zabraknąć szarlotki.

Szarlotka nie jedno ma imię. Proponowaną dzisiaj piekę od wielu lat, a właściwie pomagam przy pieczeniu, bo głównym wykonawcą jest mój mąż. Przepis pochodzi z magazynu "Kuchnia od kuchni" i został nieznacznie zmodyfikowany.

 

Składniki:

  • 3 szkl. mąki
  • 1 kostka margaryny
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 3/4 szkl. cukru pudru
  • 2 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 budyniu o smaku waniliowym
  • 2 i 1/4 szkl. mleka
  • 1 kg jabłek
  • cynamon

Wykonanie:

Mąkę zagnieść z margaryną, żółtkami, jajkiem, cukrem pudrem, śmietaną i proszkiem do pieczenia. Podzielić na dwie części i schłodzić w lodówce przez 30 minut. Jedną cześć wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem blachę. Na cieście ułożyć pokrojone w ósemki jabłka. Jeśli ktoś lubi, jabłka można posypać cynamonem. Budynie ugotować w 2 i 1/4 szkl. mleka. Gorący budyń wlać na jabłka. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta. Piec 45 minut w temperaturze 200ºC.

Smacznego!

Przepis bierze udział w akcji:

http://waniliowachmurka.blogspot.com/2010/07/sezon-na-jabka-zaproszenie.html

2

Lazania z selera

Seler nie cieszy się wielką popularnością na polskich stołach, żeby nie powiedzieć niechęcią. A szkoda, bo jest to warzywo o ciekawym smaku. 

Osobiście seler darzę sympatią. To właśnie kotlety z selera (na które przepis podam innym razem) były pierwszym daniem, które przed laty przygotował dla mnie mój obecny mąż. Powiem, że było to ryzykowne z jego strony, bo kotlet z selera nie zabrzmiało w moich uszach ani trochę romantycznie. A jednak… Być może mój mąż wiedział wówczas coś, czego ja nie byłam świadowma. We Francji bowiem traktuje się seler jako afrodyzjak i używa jako składnika w przygotowywaniu napojów miłosnych. Znane jest także powiedzenie: "Gdyby mężczyźni wiedzieli, jaki efekt dają selery, zapełniliby nimi swoje ogrody".

Przepis na prezentowaną lazanię pochodzi z magazynu Winiary Kuchnia od kuchni. Oryginalnie występujący w przepisie szczypiorek zastąpiłam cebulą, nie podaję także sosu (w propozycji sos biały), bo sosy jadam niezwykle rzadko, a z paczki właściwie wcale.

Składniki:

  • ok. 1/2 kg selera
  • 1/2 kg mielonego mięsa
  • 1 duża cebula
  • 1 jajko
  • 10 dag startego żółtego sera
  • pieprz, oregano, papryka, sól
  • 1 łyżka masła

Wykonanie:

Selera obrać i pokroić w cienkie plastry. Pokrojony seler gotować 5-7 minut w posolonym wrzątku. Mięso mielone wyrobić z jajkiem i podsmażoną na oliwie cebulą. Doprawić przyprawami, może być pikantnie. W naczyniu żaroodpornym o niewielkich rozmiarach ułożyć warstwę selera, następnie warstwę mięsa i tak do wyczerpania. Wierzchnią warstwą musi być seler. Zapiekankę posypać startym serem i wiórkami masła. Piec w piekarniku 25-30 minut w temperaturze 180ºC

 

0

Muffinki z serem

Muffinki mają tę niebezpieczną właściwość, że nigdy się nie nudzą. Serowe znalazłam na blogu u Dorotus. Zmniejszyłam tylko ilość składników, żeby wyszła jedna porcja. Nie do końca zamiar się powiódł, bo wyszło czternaście sztuk. Jenak nadliczbowe dwie sztuki wcale nie okazały się zbędne ;-)

Składniki:

  • 1,5 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. cukru
  • szczypta soli
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g masła (roztopione)
  • 1 szkl. jogurtu
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 200 g sera
  • żółtko
  • cukier waniliowy

W jednej misce przygotować i wymieszać suche składniki, a w drugiej mokre. Suche przesypać do mokrych i połączyć. Ser (użyłam trzykrotnie mielonego) wymieszać z żółtkiem i cukrem waniliowym. Ciasto wychodzi dość gęste. Do papilotek wkładać przemiennie porcję ciasta i porcję sera.

Piec ok. 30 minut w temp. 190ºC

0

Ciasto na pożegnanie urlopu

Każda okazja jest dobra, żeby przygotować i zjeść kawałek pysznego ciasta. Na ostatni dzień mojego dłuuuuuuuugiego urlopu przygotowałam ciasto serowo-czekoladowe z wiśniami. Mam nadzieję, że choć trochę osłodzi ono powrót do codziennej rutyny i biurkowego wysiadywania.

forma 25 cm Ø

Składniki na ciasto:

  • 1/2 szkl. cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy
  • 3 jajka
  • 1 szkl. mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szkl. oliwy z oliwek
  • 0k. 400 g wydrylowanych wiśni

Składniki na masę serową:

  • 600 g serka homogenizowanego
  • 1/2 szkl. cukru
  • 2 jajka
  • 1 budyń o smaku waniliowym bez cukru

Wykonanie:

Jajka zmiksować z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Mąkę wymieszać z kakao i proszkiem do pieczenia. Połączyć z jajkami i oliwą. Masę przełożyć do wysmarowanej tortownicy. Na cieście rozłożyć wiśnie. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec przez 15 minut.

Ser zmiksować z cukrem, jajkami i budyniem. Masę serową wyłożyć na podpieczone ciasto i piec jeszcze 30 minut.

Do ciasta proponuję herbatę z anyżem. Wystarczy dodać 2-3 gwiazdki anyżu do czajniczka z herbatą. W tej postaci anyż smakuje nawet tym, którzy na co dzień w nim nie gustują. Zioło to działa mlekopędnie, więc herbatkę szczególnie polecam matkom karmiącym :)

1

Muffinki czekoladowe z wiśniami

Czekoladę mogłabym odmieniać przez wszystkie przypadki, ale przede wszystkim uwielbiam ją jeść. Jednym z doskonałych połączeń jest duet czekoladowo-wiśniowy i coś z tej doskonałości udzieliło się również moim muffinkom.

 

Składniki:

  • 125 g masła
  • 100 g ciemnej czekolady
  • 100 g drobnego cukru trzcinowego
  • 1/2 szkl. jogurtu
  • szczypta soli
  • 2 jajka 
  • 150 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 szkl. wydrylowanych wiśni (ok. 300 g)

Wykonanie:

Masło roztopić i do gorącego wrzucić połamaną czekoladę. Po chwili wymieszać aż masa idealnie się połączy. Dodać cukier, jajka (rozbełtane), jogurt, sól, mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą, na końcu szklankę wydrylowanych wiśni.

Masą wypełnić papilotki. Piec 25 minut w 180°C.

3

Cud nad cudami

Prawda, że piękna nazwa dla ciasta! Jest to sernik na zimno, który robię zawsze razem z moim mężem. A jako pierwsza zaczęła serwować ów cud starsza siostra mojego męża i tak przepis wszedł do rodziny.

Składniki:

  • 1 kostka margaryny
  • 3/4 szkl. cukru pudru
  • 1 cukier waniliowy/ laska wanilii
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 2-4 pudełek serka homogenizowanego (może być część waniliowego)
  • 6 płaskich łyżeczek żelatyny
  • 1 szkl. mleka
  • 1 galaretka truskawkowa/malinowa
  • herbatniki do wyłożenia tortownicy
  • owoce do dekoracji

Margarynę utrzeć z cukrem pudrem, dodawać po żółtku oraz całe jajko, na końcu ziarenka wanilii i  twarożek (ja dodałam cztery pudełka po 150 g).

Osobno zagotować połowę mleka, drugą część wlać do żelatyny, żeby napęczniała. Po chwili żelatynę rozpuścić w gorącym mleku. Mleko z żelatyną odstawić do przestudzenia. Dobrze przestudzoną żelatynę dodać do masy serowej.

Tortownicę (24 cm ø) wyłożyć folią spożywczą. Dno formy wyłożyć jedną warstwą herbatników i do tak przygotowanej formy wlać masę serową. Sernik włożyć do lodówki, a po schłodzeniu udekorować owocami, doskonale pasują tu lekko kwaskowe maliny bądź truskawki. Galaretkę należy przygotować z użyciem mniejszej ilości wody niż na opakowaniu i lekko tężejącą wylać na owoce.

0

Udane połączenie

Przepis na sernik cassis znalazłam na jednym z blogów kulinarnych. Koniecznie musiałam go wcielić w życie, bo likier z Dijon jest bliski memu sercu i podniebieniu. Przepis trochę przystosowałam do moich gustów smakowych, ograniczając np. ilość cukru. Zrezygnowałam także z wysypywania formy warstwą migdałową, a serek philadelphia zastąpiłam serem trzykrotnie mielonym. Dzięki warstwie owocowej sernik wyszedł z lekko kwaskową nutą, a warstwa wierzchnia z kwaśniej śmietany okazała się niezwykle pasująca do całości i smaczna.

tortownica o średnicy 22-23cm
 

  • 1000 g sera trzykrotnie mielonego
  • 1 op. cukru waniliowego lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1 szkl. drobnego cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 4 jajka
  • 125 g czerwonych porzeczek (mogą być czarne)
  • 1 łyżka likieru crème de cassis
  • 1 łyżka cukru pudru


Polewa:

  • 300 g kwaśnej gęstej śmietany (może być creme fraiche)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Nagrzewamy piekarnik do 170ºC.

Ser, mąkę, cukier, wanilię krótko miksujemy na gładką masę. Dodajemy jajka i jeszcze raz miksujemy (nie za długo, żeby masa się nie rozrzedziła).

W blenderze miksujemy: porzeczki, cukier puder i likier cassis na idealnie gładką masę. Porzeczki przetrzeć przez sito, ale nie jest to konieczne, jeśli ktoś akceptuje drobne pestki. Dodajemy 1 szkl. masy serowej i miksujemy aż masa będzie miała jednolity kolor.

Jasną masę serową wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170ºC na 25 min. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i ostrożnie łyżką i małymi porcjami nakładamy masę porzeczkową. Ponownie wstawiamy do piekarnika na 30 min. Studzimy sernik przez 20 min.

W miseczce mieszamy ze sobą składniki polewy i wykładamy na przestudzony sernik, zostawiając wolny pas szerokości 1 cm wokół brzegu. Wstawiamy sernik ponownie do piekarnika na 10 min i pozostawiamy w nim do całkowitego ostudzenia. Sernik podajemy po schłodzeniu w lodówce.

Porzeczki

Porzeczki to mój smak dzieciństwa. Lato, wakacje u babci, słońce, rozkoszne leniuchowanie… Powrót w cudowne lata nastąpił za sprawą dwóch koszyczków tych pysznych owoców, które otrzymałam w prezencie.

Najbardziej smakują mi bez żadnych dodatków, ale smaczny jest również koktajl, czy ciasto. W tym roku (za sprawą męża) powstała po raz pierwszy  cudownie rubinowa galaretka porzeczkowa. 

 

Proporcje w koktajlu są oczywiście rzeczą gustu. Osobiście preferuję w tym roku zamiast mleka jogurt typu greckiego i mniej więcej proporcje 3/4 owoców 1/4 jogurtu. Tym sposobem powstają niezwykle kremowe koktajle i bardzo, bardzo owocowe. Przy porzeczkach można pokusić się o odrobinę cukru i trzeba oczywiście po zmiksowaniu owoców, przetrzeć je przez sito.

Tak więc koktajl i dobra książka, tego mi było trzeba!

1

Improwizacja dla niezdecydowanych

Właściwie to nie wiedziałam, czy mam ochotę na sernik, kruche ciasto czy ciasto z owocami. Tak powstała tarta serowa z melonem, a właściwie melonami, bo użyłam dwóch rodzajów tych smacznych i orzeźwiających owoców.

 

Porcja na formę o Ø 30 cm

Ciasto:

  • 3 szkl. mąki
  • 200 g masła/ margaryny
  • 2 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 1/2 szkl. cukru pudru
  • 2 łyżki śmietany/ mleka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:

  • 1/2 kg sera (trzykrotnie mielonego)
  • 250 g sera mascarpone
  • 3 jajka
  • 1/2 szkl. cukru pudru
  • 1/2 opakowania budyniu waniliowego
  • wanilia

Dekoracja owocowa:

  • 1/2 melona Galia 
  • 1/2 melona Cantalupa
  • 1/2 galaretki o smaku agrestowym 

 

Wykonanie:

Mąkę zagnieść z masłem/ margaryną, żółtkami, jajkiem, cukrem pudrem, śmietaną/ mlekiem i proszkiem do pieczenia. Uformować kulę i schłodzić w lodówce. Ciasto wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem blachę do tarty. Wierzch ciasta przykryć papierem do pieczenia i obciążyć np. ryżem. Piec przez 15 min w temperaturze 200ºC.

Twaróg oraz ser mascarpone zmiksować z jajkami i cukrem na gładką masę. Dodać budyń waniliowy oraz ziarenka wanilii. Na podpieczone ciasto wylać masę serową. Obniżyć temperaturę w piekarniku do 160ºC i piec ciasto przez ok. 40 min.

Po wystudzeniu tartę wyciągnąć z formy i przybrać owocami. Owoce można delikatnie polać galaretką przygotowaną z połowy porcji wody.

Najlepiej smakuje po dłuższym pobycie w lodówce.

0

Muffiny odsłona malinowa

Tym razem muffinki kusiły malinowym wnętrzem w zgrabnym duecie z białą czekoladą. Nie jestem amatorką tej odmiany czekolady, jednak w takim połączeniu również i biała się spisała (czyż nie udany rym częstochowski). Zapewniam, że muffinki były równie udane:)

Porcja na 12 babeczek

  • 1 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. cukru
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • 8 łyżek oliwy
  • 1 szkl. jogurtu
  • 1 szkl. malin 
  • 3/4 tabliczki białej czekolady

Wykonanie:

W jednej misce wymieszać suche składniki (mąka, cukier, proszek, soda, sól), w drugiej mokre (jajka, oliwa, jogurt). Połączyć składniki, lekko wymieszać i dodać maliny oraz pokrojoną w kosteczkę białą czekoladę.

Piec ok. 25 min. w temperaturze 180°C.

© 2012 — Apetyt na… | Motyw graficzny: Trevor Fitzgerald, tłumaczenie: Wordpress PL